#latozsilcare - Neony - jak je nosić?

02-07-2020

                Intensywne, energetyzujące, odważne, wyraziste – neony, hit lat 80-tych, wracają do łask. Z początku zarezerwowane jedynie dla odzieży sportowej, obecnie królują na wybiegach u największych projektantów, wśród topowych fryzjerów i wizażystów, a także w salonach manicure. Mimo iż niezwykle modne, te kolory stanowią niemałe wyzwanie i wielu osobom mogą sprawiać kłopot. Jak je nosić? Z czym łączyć? Jak nie przesadzić z ich natężeniem? Jakie odcienie wybrać? Na te i inne pytania postaramy się odpowiedzieć w dzisiejszym poście.

W modzie

Lata 80-te wniosły w świat mody wiele innowacji. Jedną z nich był bez wątpienia rozwój techniki barwienia tkanin, co pozwoliło na uzyskanie nowych, niezwykle nasyconych, niemal fluorescencyjnych odcieni. Początkowo neony wykorzystywano przy produkcji doskonale nam znanych legginsów, trykotów i kurtek sportowych, które większość od razu kojarzy właśnie ze wspomnianą przez nas dekadą. Później jednak zaczęto przenosić ten trend również na inne tkaniny i obecnie przeróżne marki odzieżowe oferują nam zarówno bawełnę, szyfon czy tiul, jak i koronkę, a nawet (sztuczną) skórę w intensywnych odcieniach limonki, żółci czy pomarańczu. Skoro jednak mamy tak szeroki wybór materiałów i kolorów, to jakimi zasadami się kierować, aby w tym gąszczu możliwości znaleźć coś dla siebie?

Po pierwsze, musimy pamiętać, że neony przyciągają wzrok i podkreślają tę część ciała, na której je nosimy. W związku z tym warto umiejętnie planować stroje, biorąc pod uwagę nasz typ sylwetki. U gruszek neony na górnej połowie ciała znakomicie zrównoważą szersze biodra, a u pań o budowie odwróconego trójkąta jaskrawe szorty czy spódniczki będą świetnie współgrać z szerszymi ramionami. Klasyczne klepsydry mogą skupić intensywne akcenty w okolicy talii, by jeszcze bardziej ją podkreślić.

Po drugie, należy zachować umiar. Neonowy total look wygląda świetnie na festiwalu muzycznym albo na sesji zdjęciowej, ale na co dzień może być nieco przytłaczający. Dobrze jest zdecydować się na jeden przewodni kolor (jeśli dopiero zaczynamy przygodę z jaskrawymi tonami, wybierzmy kobalt lub fuksję, a jeśli neony to nasza bajka, a przy tym chcemy podkreślić opaleniznę, to świetnie sprawdzi się limonka albo jaskrawa żółć). Intensywne dodatki wspaniale współgrać będą z garderobą w odcieniach bieli czerni i nude – neutralne barwy nie tylko zrównoważą neonowe szaleństwo, ale też, na zasadzie kontrastu, podkreślą wyrazistość mocnych kolorów.

Po trzecie, nic na siłę! Dobry strój to taki, w którym czujemy się pewnie, atrakcyjnie, ale i swobodnie. Jeśli brak nam jeszcze odwagi na to, by pójść do pracy w neonowych spodniach czy żakiecie, zacznijmy od odzieży plażowej i sportowej. To prosty sposób, by rozpocząć swoją przygodę z odważnymi, intensywnymi odcieniami i powoli się z nimi oswoić.

W makijażu

Neonowy trend w makijażu nie jest niczym szczególnie nowym, ponieważ już od kilku lat na rynku pojawiają się palety cieni do powiek w wyrazistych, bardzo nasyconych odcieniach, a odkąd popularne stały się zastygające płynne pomadki, bez trudu możemy znaleźć propozycje w kolorach od fuksji, przez intensywny pomarańcz, po nawet kobalt (wariant dla szczególnie odważnych).

Praca z neonowymi cieniami nie należy do najłatwiejszych, z pewnością trzeba zaopatrzyć się dobre pędzle i cierpliwość, gdyż idealne rozblendowanie granic pomiędzy poszczególnymi kolorami (które pomoże nam uniknąć nieestetycznych plam i odcięć) wymaga czasu i nieco doświadczenia. Dla tych, którzy nie czują się tak pewnie w pracy z kosmetykami, dobrym rozwiązaniem będzie postawienie akcentu na usta. Neutralny makijaż oczu, subtelny róż oraz rozświetlacz i jaskrawa, wyrazista szminka – to doskonały balans między trendami a zachowawczością, a przy tym świetne rozwiązanie na lato.

Na fali tzw. no makeup makeup, czyli bardzo naturalnego, delikatnego looku, wyrosła moda na pomijanie makijażu oka oraz ust i zastępowanie go jednym akcentem, na przykład w postaci kreski. W ramach tego trendu można wspaniale wykorzystać neony – obecnie na rynku mamy szeroki wybór silnie napigmentowanych, jaskrawych eyelinerów i kredek w przeróżnych odcieniach, dzięki którym możemy stworzyć zarówno cienką, subtelną kreskę jak i dramatyczne kocie oko.

W manicure

Neony to coś, bez czego większość z nas nie wyobraża sobie letniego manicure. Intensywne kolory doskonale podkreślają opaleniznę, a przy tym wprowadzają do naszych stylizacji mnóstwo pozytywnej energii. Używać ich można na wiele sposobów – na wszystkich paznokciach w jednokolorowym manicure, jako drobny akcent, w wyrazistym, intensywnym ombre lub w kolorowej wariacji na temat klasycznego babyboomera.

Ostatnio szczególnie modny jest francuski manicure, w którym końcówki maluje się na wybrany neonowy odcień – albo nawet pięć różnych, jeśli mamy ochotę na odrobinę kolorowego szaleństwa. Inny trend, który zdążył już zawojować internet, to manicure w stylu lat 80-tych. Color blocking, czyli łączenie kolorów kontrastowych, a także wzory geometryczne i abstrakcja – to propozycje dla nieco odważniejszych, którzy lubią niebanalne desenie i zestawienia odcieni. W stylizacjach tego typu świetnie będzie wyglądać zarówno jeden neonowy kolor w towarzystwie neutralnych barw, jak i kilka jaskrawych odcieni naraz.

 

Jeśli macie ochotę, by wprowadzić do swojego looku odrobinę neonowej energii, polecamy Wam naszą najnowszą kolekcję Flexy Holi! Pięć soczystych, nasyconych odcieni żółci, pomarańczu, czerwieni, fioletu i zieleni z łatwością przeniesie Was w letnią krainę relaksu, radości i koloru!

A jeżeli zastanawiacie się, który z odcieni najlepiej do Was pasuje – zajrzyjcie koniecznie do tych niesamowitych dziewczynInfluencerki zrecenzowały już Flexy Holi i podpowiemy nieśmiało, że są zachwycone!